Jesteś nowy?
Zarejestruj się
  
Strona główna - Pomoc
Wto, 7 Wrz 2010, 23:29 CET, NY 17:29, Londyn 22:29, Tokio 6:29, WIG20 -0.36%
Debiuty:Apolonia Medical SA (NC: APOA)  0.52  15:35  -13.33%  Otwarcie rynku w Tokio za 2 godziny i 31 minut 
 Symbol np: WIG      znajdź symbol
Login i hasło     zapisz  
Subiektywna
 Inne Komentarze
Przegląd poranny
Komentarz Poranny
2010-09-07 7:01
Po sesji w USA
Komentarz Wieczorny
2010-09-07 22:09
Rynek amerykański
Piotr Kuczyński - Xelion
20 Sierpnia 2010 22:09



Komentarze bez kilkudniowego opóźnienia...


    W USA byki usiłowały doprowadzić w minionym tygodniu do odbicia po spadkach z poprzedniego. Nie bardzo im się to udawało. W poniedziałek zarówno byki jak i niedźwiedzie dostały preteksty (dane makro z Nowego Jorku i indeks NAHB), które mogli wykorzystać. Sesja zakończyła się jednak neutralnie. We wtorek bykom bardzo pomagały dane makro (o produkcji – szczegóły niżej), dzięki czemu sesja zakończyła się umiarkowanym wzrostem indeksów. Środa była bardzo nudnym dniem, bo kalendarium było prawie zupełnie puste. Zakończenie sesji mini- wzrostem nie dawało żadnych sygnałów prognostycznych.

    W czwartek inwestorzy liczyli na to, że pojawią się jakieś dobre lub przynajmniej niejednoznaczne dane makro. Okazało się, że nie tylko wszystkie były złe, ale do tego były zaskakująco słabe (szczegóły poniżej) indeksy mocno spadły. W piątek też spadały, ale nie było publikacji danych makro, więc bykom udało się ocalić rynek przed przeceną. Takie zachowanie po przecenie z zeszłego tygodnia sygnalizował jednak, że rynek jest słaby.

    Po zeszłotygodniowej przecenie gracze na rynku walutowym byli bardzo ostrożni, co do piątku zaowocowało kosmetycznymi zmianami kursu EUR/USD. Widać było, że nie ma to najmniejszego znaczenia i że nadal jesteśmy w spadkowej korekcie wzrostów. Gołym okiem widać to było w piątek, kiedy kurs EUR/USD mocno spadł. Rozpoczęła się spadkowa fala C korekty.

    Na rynku surowcowym sytuacja była bardzo zróżnicowana. Nadal słaba była ropa, ale miedź próbowała atakować szczyty z początku sierpnia. Jeśli je przełamie to ruszy w kierunku szczytu wszech czasów, ale będzie to nic innego jak tylko super-bańka. Bardziej prawdopodobne jest utworzenie zapowiadającej dalsze spadki formacji podwójnego szczytu. Złoto potwierdziło sygnał kupna (wybicie z klina). Obawy rynków odbiły się też na rynku obligacji, których cena wzrosła (rentowność spadła). Tutaj też buduje się wspaniały bąbel spekulacyjny (im niższa rentowność tym wyższa cena).

    Dane makro były jak zwykle mieszane, ale z przewagą tych słabych. Indeks rynku nieruchomości publikowany przez NAHB znowu spadł - o jeden punkt (13 pkt.) do poziomu najniższego od prawie 1,5 roku. Ilość rozpoczętych budów domów wzrosła o 1,7 proc. (oczekiwano 2 proc.), a ilość pozwoleń na budowę spadła o 3,1 proc. (oczekiwano spadku o 0,5 proc.). Nic dziwnego, że dane o ilości domów poprawiły się, bo rynek kredytowy ostatnio zachowywał się bardzo dobrze, co musiało znaleźć przełożenie na rynek nieruchomości. Dziwne jednak i niepokojące jest to, że ilość pozwoleń znowu wyraźnie spadła.

    Jeśli chodzi właśnie o rynek kredytów hipotecznych to tygodniowy raport był znowu bardzo dobry. Ogólny indeks tego rynku wzrósł o 13 proc., a indeks refinansowania aż o 17,1 proc.(poziom najwyższy od 15 miesięcy). Co bardziej istotne znowu wzrósł indeks nowych kredytów (3,4 proc.). Oczywiście powodem tego ożywienia jest niezwykle niskie oprocentowanie kredytów. W ostatnim tygodniu średnie oprocentowanie kredytu 30. letniego ze stała stopą oprocentowania co prawda wzrosło z 4,57 na 4,60 proc., ale i tak było niezwykle niskie .

    W przemyśle sytuacja wyglądała nieźle. Produkcja przemysłowa wzrosła w lipcu o 1 procent (oczekiwano 0,5 proc.). To jest tym bardziej istotne, że po pierwsze lato to często sezon na różnego rodzaju remonty i konserwacje ograniczające produkcję. Po drugie wzrost wynikał przede wszystkim z produkcji dóbr inwestycyjnych, co dobrze świadczy o gospodarce. Również dane o inflacji w cenach produkcji (PPI) uspokoiły rynek. Zazwyczaj ten raport jest lekceważony, ale obawa o to, że idzie deflacja zmalała, bo PPI wzrosła o 0,2 proc. (bazowa o 0,3 proc. – oczekiwano 0,1 proc.,). Oczywiście jeden raport to za mało, żeby odwołać zagrożenia, ale byki musiały go wykorzystać.

    W regionach sytuacja była zróżnicowana. Indeks NY Empire State (pokazuje stan gospodarki w okolicach Nowego Jorku) w sierpniu wzrósł, tak jak tego oczekiwano (z 5,08 na 7,1pkt., ale mniej niż to zapowiadały prognozy (8 pkt.). Jednak indeks Fed z Filadelfii (stan gospodarki w regionie) nieoczekiwanie w sierpniu spadł z 5,1 do minus 7,7 pkt. (oczekiwano wzrostu do 7 pkt.). Gospodarka skurczyła się po raz pierwszy od lipca 2009. Bardziej istotny jest ten drugi raport.

    Rynek pracy wyglądał nadal bardzo źle. Raport o ilości nowych wniosków o zasiłek złożonych w ostatnim tygodniu był po prostu fatalny. Przybyło 500 tysięcy nowych wniosków, a średnia 4. tygodniowa wzrosła do poziomu najwyższego od grudnia 2009. Pamiętać trzeba, że to ciągle są reperkusje zakończonego w czerwcu spisu powszechnego, przy którym zatrudniono mnóstwo pracowników tymczasowych, ale faktem jest, że dane są słabe.

    W kolejnym tygodniu kalendarium nie wygląda imponująco. Praktycznie nie ma ważnych dla rynku raportów kwartalnych spółek. Dane makro zaczną pojawiać się dopiero od środy. Wtedy to zobaczymy, jakie były w USA zamówienia na dobra trwałego użytku oraz sprzedaż nowych domów. W czwartek zobaczymy, jak zmieniła się w ciągu tygodnia sytuacja na rynku pracy w USA, a w piątek opublikowane zostanie drugie przybliżenie PKB za drugi kwartał i ostateczny odczyta indeksu nastroju Uniwersytetu Michigan. Jak widać nie są to dane, które mogą doprowadzić do istotnej zmienny nastrojów na rynkach. Nie ulega jednak wątpliwości, że gracze wykorzystają każdy pretekst.

    Przypominam, że mamy teraz dwuznaczną sytuację techniczną. Jeśli spojrzy się na wykres S&P 500 od maja 2010 to widać, że może być kształtowana formacja odwróconej RGR. Przełamanie linii szyi (1.130 pkt.) dałoby bardzo mocny sygnał kupna z przynajmniej 100. punktowym zakresem zwyżki. Zapowiedzią byłoby przełamanie 1.100 pkt. Z kolei przełamanie 1.060 pkt. ostrzegałoby, że z tej formacji nic nie będzie, a pokonanie 1.020 pkt. kazałoby myśleć o spadku nawet do 940 pkt. Jeśli patrzy się na większość danych makro to można oczekiwać scenariusza negatywnego, ale jeśli pamięta się o obiecanej przez Fed pomocy to drugi scenariusz wydaje się być równie prawdopodobny. Musimy czekać na wstępny sygnał.

    Wykresy:

     S&P 500 prawdopodobnie zakończył falę B korekty i przechodzi do fali C. Możliwe też jest, że po pięciu podfalach spadkowych rysuje zygzak wzrostowy w ramach którego rozpoczął falę B. Nie sposób na tym etapie tego przesądzić. może być kształtowana formacja odwróconej RGR. Przełamanie linii szyi (1.130 pkt.) dałoby bardzo mocny sygnał kupna z przynajmniej 100. punktowym zakresem zwyżki – prawdziwa fala B. Z kolei przełamanie 1.060 pkt. ostrzegałoby, że z tej formacji nic nie będzie, a pokonanie 1.020 pkt. kazałoby myśleć o spadku nawet do 940 pkt. (prawdziwa fala C). Wsparcie na 1.060 pkt. Opór na 1.103 pkt.

     DJIA prawdopodobnie zakończył falę B korekty i przechodzi do fali C. Możliwe też jest, że po pięciu podfalach spadkowych rysuje zygzak wzrostowy w ramach którego rozpoczął falę B. Nie sposób na tym etapie tego przesądzić. Opór na 10.715 pkt. Wsparcie w okolicach 10.348 pkt.

    TRIN dał sygnał sprzedaży.

     NASDAQ prawdopodobnie zakończył falę B korekty i przechodzi do fali C. Możliwe też jest, że po pięciu podfalach spadkowych rysuje zygzak wzrostowy w ramach którego rozpoczął falę B. Nie sposób na tym etapie tego przesądzić. Wsparcie na 2.160 pkt. Opór na 2.277 pkt.

Treść powyższej analizy jest tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów jej autora i nie stanowi "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, nie opiera się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym serwis Stooq oraz autor nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.



Wcześniejsze komentarze

20 Sierpnia 2010
  22:06  Rynek polski
13 Sierpnia 2010
  22:08  Rynek amerykański
  22:05  Rynek polski
6 Sierpnia 2010
  22:10  Rynek amerykański
  22:05  Rynek polski

  RSS     więcej komentarzy...



Dla Webmasterów - RSS - Reklama - O nas

© 2000-2010 Stooq