Wto, 7 Wrz 2010, 23:14 CET, NY 17:14, Londyn 22:14, Tokio 6:14, WIG20 -0.36%
| | Po sesji w USA Piotr Kuczyński - Xelion 29 Lipca 2010 22:11
Komentarze bez kilkudniowego opóźnienia...
Czwartek był przedostatnim dniem miesiąca, więc wydawało się oczywiste, że na rynku akcji w USA każdy pretekst zostanie wykorzystany do podniesienia indeksów (window dressing). Okazało się, że tak nie było. W ogóle była to jedna z bardziej dziwnych sesji, jakie zdarzyło mi się ostatnio obserwować.
Jedyne publikowane w czwartek dane makro nie mogły bykom zaszkodzić. Ilość wniosków o zasiłek dla bezrobotnych była nieco niższa niż oczekiwano (457 tys. vs 460 tys.). Dane z poprzedniego tygodnia zweryfikowano co prawda w górę (z 464 na 468 tys.), ale średnia 4. tygodniowa spadła. Nie były to dane znakomite, ale z pewnością nie pomagały niedźwiedziom.
Informacje ze spółek były mieszane. Rzeczywiście po sesji środowej słabe raporty kwartalne opublikowały Nvidia i Symantec a przed sesją LSI, co szczególnie mocno szkodziło indeksowi NASDAD, a w nim producentom półprzewodników. Jednak z drugiej strony dobre były wyniki Exxon Mobil i Motoroli. Gracze mogli wybrać jedno lub drugie w zależności od nastrojów, a wybrali złe informacje.
Rynek walutowy i surowcowy pomagały rynkowi akcji. Bardzo dobre dane makro publikowane w Europie i naturalny, techniczny trend panujący na rynku walutowym znacznie podniosły kurs EUR/USD. To z kolei podniosło ceny ropy, miedzi (miedź wyraźnie ma zamiar atakować tegoroczne szczyty) i złota (złota nieznacznie potwierdzając słabość tego rynku). Nieznacznie zmieniła się rentowność obligacji.
Jak widać nie było powodu do przeceny, a jednak rynek akcji zachował się niestandardowo. Na początku sesji indeksy szybko ruszyły na północ i już po kilku minutach S&P 500 zyskiwał prawie jeden procent i naruszał przełamaną w środę od góry średnią 200. sesyjną. W tym momencie wkroczyła podaż i po 2,5 godzinach sesji indeks tracił dobrze ponad jeden procent. Dopiero wtedy gracze się opamiętali i pojawił się mocniejszy popyt. Na wykresach uformowane zostało sesyjne podwójne dno, co szybko poprowadziło indeksy na północ.
Pozostało pytanie: co spowodowało taki zwrot? Wydaje się, że tylko i wyłącznie czynnik techniczny, a nie jak pisze się w komentarzach wyniki spółek. S&P 500 zbyt szybko zaatakował średnią 200. sesyjną, a to sprowokowało do ataku dużą podaż. Indeks zaczął się szybko osuwać sprawiając wrażenie, że średnia jest nie do przebicia, a to musiało jeszcze bardziej zwiększyć podać akcji. To jedyne, sensowne wytłumaczenie.
Nie dziwiło więc zbytnio to, że popyt systematycznie prowadził indeksy do góry, a na nieco ponad godzinę przed końcem sesji S&P 500 dotykał już poziomu środowego zamknięcia. Co prawda w samej końcówce pojawiła się chęć do realizacji zysków z tej nieco zwariowanej sesji, ale ten niewielki spadek nie ma istotnego znaczenia – tyle tylko, że oddala indeks S&P 500 od średniej 200. sesyjnej. W piątek może mieć miejsce decydująca sesja. Kolejny spadek byłby bardzo "niedźwiedzim" sygnałem.
Wolumen potwierdził kierunek indeksów. Na NYSE obróciło się 4,612 mld akcji (o 15,2 proc. więcej niż wczoraj). Na NASDAQ obróciło się 2,334 mld akcji (o 25,2 proc. więcej niż wczoraj).
Wykresy:
  S&P 500 jest od połowy kwietnia w kanale trendu spadkowego. Formacja RGR została anulowana, co jest sygnałem kupna. Prawdopodobnie zakończyła się fala C. Możliwe (i być może nawet bardziej prawdopodobne) jest też to, że zakończyliśmy piątą podfalę spadkową i rozpoczęliśmy wzrostowa korektę ABC. Formacja młota potwierdzała zmianę trendu i rozpoczęcie tej korekty. Indeks pokonał górne ograniczenie kanału trendu spadkowego. Pokonał też kluczowy poziom oporu (1.100 pkt.), ale powrócił pod średnią 200. sesyjną, co jest sygnałem ostrzegawczym. Wsparcie na 1.060 pkt. Opór na 1.115 pkt.
DJIA jest od połowy kwietnia w kanale trendu spadkowego. Formacja RGR została anulowana, co jest sygnałem kupna. Prawdopodobnie zakończyła się fala C. Możliwe (i być może nawet bardziej prawdopodobne) jest też to, że zakończyliśmy piątą podfalę spadkową i rozpoczęliśmy wzrostowa korektę ABC. Indeks pokonał górne ograniczenie kanału trendu spadkowego. Pokonał średnią 200. sesyjną. To wszystko są sygnały kupna. Opór na 10.715 pkt. Wsparcie w okolicach 10.018 pkt.
TRIN dał sygnał kupna.
NASDAQ jest od połowy kwietnia w kanale trendu spadkowego. Formacja RGR została anulowana, co jest sygnałem kupna. Prawdopodobnie zakończyła się fala C. Możliwe (i być może nawet bardziej prawdopodobne) jest też to, że zakończyliśmy piątą podfalę spadkową i rozpoczęliśmy wzrostowa korektę ABC. Formacja młota potwierdzała zmianę trendu i rozpoczęcie tej korekty. Indeks pokonał górne ograniczenie kanału trendu spadkowego. Pokonał średnią 200. sesyjną, ale teraz ją znowu naruszył. Wsparcie na 2.159 pkt. Opór na 2.317 pkt. Treść powyższej analizy jest tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów jej autora i nie stanowi "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, nie opiera się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym serwis Stooq oraz autor nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.
Sąsiednie artykuły
|
|
|